Kącik Bezosa
Ile unikalnych użytkowników odwiedziło Amazon.com w lutym 2026?
[Odpowiedź na dole newslettera]

AI
Google UCP: przygotowanie do zakupów przez AI zaczyna się od katalogu
Universal Commerce Protocol, w skrócie UCP, to otwarty standard Google służący komunikacji między agentami zakupowymi a systemami sklepów. Ma pozwalać na przejście od rekomendacji do zakupu w AI Mode w wyszukiwarce lub w aplikacji Gemini, bez klasycznej wizyty na stronie sklepu. Sprzedawca pozostaje formalnie odpowiedzialny za transakcję, realizację zamówienia i zwroty. Zmienia się miejsce kontaktu z klientem, nie znika odpowiedzialność za towar.
Najważniejsze zastrzeżenie dla europejskiej firmy: według poradnika opublikowanego 20 października zakupy przez UCP działają dla wybranych sprzedawców w USA. Nie opisano uruchomionej powszechnej dostępności w UE. Spełnienie wymagań nie oznacza automatycznego przyjęcia do programu. Przygotowanie katalogu i dostęp do nowego sposobu finalizacji zakupów to dwa osobne etapy.

Google UCP: przygotowanie do zakupów przez AI zaczyna się od katalogu
Dane, które pozwalają podjąć decyzję
Google Merchant Center, system przekazywania Google informacji o ofercie sklepu, pozostaje fundamentem. Agent potrzebuje ceny, dostępności, prawidłowego zdjęcia, identyfikatorów produktu i zasad zakupu. Samo połączenie techniczne niczego nie rozwiąże, jeżeli cena w danych różni się od tej na stronie albo warianty nie mają jednoznacznych oznaczeń.
Źródło wskazuje kilka sposobów dostarczania danych: aplikację platformy sklepowej, arkusz, plik produktowy lub Merchant API. Każdy ma własny koszt utrzymania. Arkusz jest prosty dla małego katalogu, ale łatwo przeoczyć aktualizację. Plik pobierany okresowo musi nadążać za zmianami zapasów. Integracja przez API daje większą kontrolę, lecz wymaga obsługi technicznej. Aplikacja nie zwalnia z kontroli mapowania pól.
Najpierw warto usunąć odrzucenia produktów, niedziałające linki, rozbieżności cen i brakujące identyfikatory. Następnie sprawdzić atrybuty, które rozstrzygają rzeczywiste pytania kupujących: rozmiar, kolor, materiał, zgodność z innymi produktami. Pole z ceną odpowie, czy produkt mieści się w budżecie. Nie odpowie, czy pasuje do konkretnego zastosowania.
Nie należy dorabiać identyfikatorów tylko po to, by zniknął błąd. Poradnik wskazuje osobne postępowanie dla produktów wykonywanych na zamówienie lub ręcznie, które rzeczywiście nie mają standardowego identyfikatora. Ustawienia trzeba dopasować do faktycznej sytuacji produktu i aktualnych zasad Merchant Center, nie do wygody importu.
Zwrot i obsługa muszą być opisane przed zakupem
W nowym modelu ekran zakupu może należeć do Google, ale warunki transakcji nadal pochodzą od sklepu. Potrzebne są jasne informacje o terminie zwrotu, jego koszcie i sposobie kontaktu ze sprzedawcą. Jeżeli część asortymentu ma inne warunki, różnica musi być przypisana do właściwych produktów.
To szczególnie ważne przy zarządzaniu kilkoma markami lub kontami podrzędnymi. Ustawienie polityki wyłącznie na poziomie konta nadrzędnego nie musi załatwiać konfiguracji każdej oferty. Dane, które klient zobaczy po zakupie, powinny prowadzić do rzeczywiście działającej obsługi, a nie do formularza pozostawionego po starej wersji sklepu.
Poradnik zaleca też kontrolę ostrzeżeń wymaganych dla określonych produktów. Takich tekstów nie powinien samodzielnie wymyślać model AI. Dotyczy to między innymi ostrzeżeń prawnych i bezpieczeństwa: muszą mieć zatwierdzoną treść i pasować do produktu oraz rynku.
Nie cały katalog nadaje się na pierwszy test
Najprostszy zestaw startowy to nowe, fizyczne produkty dostępne od ręki, ze standardową dostawą i zwykłą polityką zwrotów. Autor poradnika proponuje 10-50 dobrze przygotowanych pozycji. To rekomendacja operacyjna, nie oficjalny limit liczby produktów na koncie.
Wskazana lista ograniczeń obejmuje między innymi subskrypcje i raty, towary personalizowane, używane lub odnowione, przedsprzedaż, usługi dołączone do produktu oraz niestandardową wysyłkę. Osobne ryzyka dotyczą kategorii regulowanych. Suplementy, kosmetyki czy produkty dla dzieci wymagają sprawdzenia konkretnych warunków, nie automatycznego założenia, że każdy produkt z taką etykietą jest dopuszczony albo zakazany.
Poradnik opisuje dodawanie atrybutów UCP przez dodatkowe źródło danych zamiast bezpośredniej przebudowy głównego katalogu. Przykładem jest native_commerce(checkout_eligibility), określający kwalifikację produktu do tego sposobu zakupu. Nazwy i formaty pól należy jednak sprawdzić w aktualnej dokumentacji Google przed wdrożeniem. To rozwijający się standard, a nie specyfikacja, którą wystarczy raz zapisać i zapomnieć.
Po stronie technicznej pozostają integracja platformy sklepowej, obsługa Google Pay przez dostawcę płatności, zgłoszenie zainteresowania, kwalifikacja i test zamówienia. Opublikowany newsletter opisuje przede wszystkim przygotowanie danych i odsyła do osobnego SOP po dalszą procedurę. Nie zastępuje to testów twojego konkretnego sklepu.
Dla firmy działającej w UE sensownym zadaniem na dziś jest więc uporządkowanie danych, identyfikatorów, wariantów i polityk, a nie obiecywanie klientom funkcji, do której sklep jeszcze nie ma dostępu. Ta praca przydaje się również w zwykłym Google Shopping. UCP nie nadaje bałaganowi w katalogu nowej wartości. Daje mu nowy sposób ujawnienia się.
ChatGPT Ads ma domyślnie zmieniać kreacje od 30 października
Od 30 października 2026 roku OpenAI ma domyślnie włączyć automatyczne ulepszanie reklam w nowych i istniejących kampaniach samoobsługowych ChatGPT Ads. Według opisanego komunikatu system będzie mógł tworzyć lub poprawiać nagłówki i opisy, tłumaczyć treść, zmieniać rozmiary obrazów oraz kierować kliknięcie na inną stronę w witrynie reklamodawcy.
To szersza ingerencja niż kosmetyczne dopasowanie formatu. Zmiana tekstu może przesunąć akcent obietnicy, a wybór innej strony docelowej zmienić to, co klient zobaczy po kliknięciu. Warianty mają powstawać wcześniej lub w czasie rzeczywistym, z uwzględnieniem rozmowy, w której wyświetla się reklama.

ChatGPT Ads ma domyślnie zmieniać kreacje od 30 października
Reklamodawca będzie mógł wyłączyć funkcję w Ads Manager. Wcześniejsze wyłączenia mają pozostać zachowane. Nie chodzi więc o odebranie możliwości rezygnacji, tylko o odwrócenie ustawienia domyślnego: brak działania może oznaczać zgodę na zmienianie materiałów przez system.
Źródło opisuje tę zmianę w szerszym przeglądzie rynku reklamowego. Nie podaje wyników kontrolowanego testu dowodzącego, że nowe warianty poprawią sprzedaż konkretnej marki. Nie ma również podstaw, by przenosić na OpenAI warunki odpowiedzialności reklamodawców z innych platform.
Jeżeli korzystasz z ChatGPT Ads, przed datą zmiany sprawdź ustawienie, dopuszczalne obietnice produktowe i strony, na które może trafiać ruch. Przy asortymencie wymagającym precyzyjnych opisów różnica między zatwierdzonym tekstem a „ulepszoną” wersją nie musi być drobiazgiem. Automatyzacja ma oszczędzać pracę nad reklamą, nie zwalniać z wiedzy, co reklama obiecuje.
HeyGen - Filmy z awatarami AI, narracją lektorską i wersjami w wielu językach.
Conductor - Analiza widoczności marki w odpowiedziach ChatGPT, Perplexity i Gemini; raport wymaga adresu strony marki.
Omi - Zdjęcia, filmy i kreacje produktowe oparte na zatwierdzonych modelach 3D, z generowanym przez AI otoczeniem.
Higgsfield - Generowanie zdjęć i filmów reklamowych; Marketing Studio przygotowuje kreacje na podstawie strony produktu.

Tomasz Mickiewicz
Pomagam markom rosnąć na Amazonie, łącząc doświadczenie w e-commerce z narzędziami AI i automatyzacją. Wspieram firmy, które chcą sprzedawać skuteczniej – od start-upów po rozwijające się brandy. Jeśli chcesz sprytnie skalować swój biznes, napisz – pokażę Ci, jak to zrobić.
"If you double the number of experiments you do per year, you're going to double your inventiveness."
Czytaj wiecej
Reklama tygodnia

KFC zamieniło brak kurczaka w wyrazisty komunikat marki: przestawienie własnych inicjałów na „FCK” nadało przeprosinom szczerość, humor i formę, którą łatwo udostępniać
KFC
AMAZON
Dopłata FBA w Europie rośnie do 2% od listopada
Amazon podnosi dopłatę paliwowo-logistyczną z 1,5% do 2%. Nowa stawka zacznie obowiązywać 2 listopada 2026 roku w FBA w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, Szwecji, Holandii, Irlandii i Belgii. Dla Multi-Channel Fulfilment, czyli realizacji przez Amazon zamówień z innych kanałów sprzedaży, zmiana wejdzie 19 listopada w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Włoszech i Hiszpanii.
Najważniejsza jest podstawa naliczania: dopłata obejmuje opłatę za realizację zamówienia, nie cenę produktu. Nie oznacza więc, że Amazon zabierze dodatkowe 2% twojego obrotu. Nie oznacza też nowej dopłaty nakładanej od zera. To podwyżka stawki wprowadzonej w kwietniu.
Amazon podaje średni wzrost kosztu europejskiego FBA o 0,02 GBP lub 0,02 EUR za sztukę. Średnia nie jest jednak cennikiem. Wpływ na konkretny produkt zależy od jego rozmiaru i wymiarów, dlatego nie warto przepisywać dwóch centów do każdego SKU i uznawać sprawy za zamkniętą.
Profit Analytics, Revenue Calculator oraz raporty Fee and Economics Preview zostały już zaktualizowane. Można w nich sprawdzić wpływ na pojedynczy produkt i całe portfolio. Przy kalkulacji listopadowych promocji liczy się właśnie ten wynik, zwłaszcza gdy po rabacie zostaje niewielki zapas marży. Dopłata jest mała na sztuce. Na tym polega wygoda dopłat naliczanych od każdej sztuki.
Compliance Fast-Track: dokumenty mają trafiać do Amazonu automatycznie
Amazon udostępnia w UE Compliance Fast-Track, program automatycznego pobierania dokumentacji zgodności produktów. Warunek jest konkretny: produkt musi być certyfikowany przez organizację uczestniczącą w programie. Wtedy wymagane dokumenty mogą trafić do systemu bez ręcznego przesyłania plików przez sprzedawcę.
Ma to ograniczyć pracę administracyjną oraz ryzyko zakłócenia sprzedaży z powodu brakujących lub wygasłych dokumentów. Krótki komunikat nie podaje wszystkich partnerów ani kategorii produktów. Odsyła do strony programu w Seller Central, gdzie trzeba sprawdzić kwalifikację własnego asortymentu.

Compliance Fast-Track: dokumenty mają trafiać do Amazonu automatycznie
To usprawnienie obiegu dokumentów, a nie zwolnienie z wymogów bezpieczeństwa. Jeśli twój produkt lub jednostka certyfikująca nie kwalifikuje się do programu, sam fakt jego uruchomienia niczego w twoich obowiązkach nie zmienia. Automatyzacja może dostarczyć dokument. Nie zastąpi zgodnego produktu.
Brand Registry chroni markę, ale nie daje wyłączności na sprzedaż
Rejestrujesz markę, porządkujesz listing, a po pewnym czasie przy twoim ASIN pojawia się obcy sprzedawca. Sam ten fakt nie dowodzi ani awarii Brand Registry, ani naruszenia praw. Amazon przypomniał na brytyjskim Seller Forums, że udział w programie nie blokuje automatycznie odsprzedaży oryginalnych produktów przez inne firmy.
Rozróżnienie jest podstawowe: ochrona marki i wyłączność dystrybucji to nie to samo. Brand Registry daje większą kontrolę nad informacjami na stronie produktu, narzędzia wyszukiwania potencjalnych naruszeń oraz możliwość ich zgłaszania. Nie jest przyciskiem usuwającym konkurencyjną ofertę tylko dlatego, że jej właściciel nie ma z tobą umowy handlowej.
Naruszenie praw to nie każda obca oferta
Zgodnie z wyjaśnieniem moderatora sprzedawca oferujący autentyczny produkt i respektujący prawa własności intelektualnej może dołączyć ofertę do istniejącego ASIN. Inna sytuacja powstaje przy podróbce, bezprawnym użyciu znaku towarowego lub skopiowanych materiałach chronionych prawem autorskim. W takich przypadkach Brand Registry udostępnia Report a Violation, narzędzie zgłaszania naruszeń.

Brand Registry chroni markę, ale nie daje wyłączności na sprzedaż
To oznacza, że przed zgłoszeniem trzeba ustalić, co faktycznie jest problemem. Niższa cena konkurenta nie jest sama w sobie dowodem fałszerstwa. Nieautoryzowany przez markę sprzedawca i sprzedawca podróbek to również nie są synonimy. Zgłoszenie powinno dotyczyć konkretnego naruszenia, a nie rozczarowania konstrukcją marketplace.
Wpis jest wyjaśnieniem działania programu, nie pełną analizą prawa dystrybucji. Nie rozstrzyga wszystkich ograniczeń sprzedaży w poszczególnych kategoriach ani wszystkich przypadków obrotu towarem między krajami. W odpowiedziach użytkownicy wskazują właśnie na ograniczenia występujące przy niektórych produktach. Nie zmienia to głównej zasady: sam Brand Registry nie obiecuje właścicielowi marki monopolu na oferty.
Trzy narzędzia, trzy różne zadania
Project Zero pozwala kwalifikującym się markom samodzielnie usuwać oferty podróbek bez oczekiwania na rozpatrzenie standardowego zgłoszenia. Nie jest uniwersalnym narzędziem do usuwania wszystkich innych sprzedawców.
Transparency służy uwierzytelnianiu poszczególnych sztuk. Marka oznacza je unikalnymi kodami, które Amazon może weryfikować w procesie realizacji zamówienia. Ochrona dotyczy autentyczności produktu, nie samego faktu, kto wystawił ofertę.
Automated Brand Protections wykorzystuje informacje przekazane przez markę do wykrywania i blokowania podejrzanych treści lub ofert. Kompletność danych ma znaczenie: system potrzebuje informacji o znaku, produktach i dystrybucji, a nie tylko obecności marki w rejestrze.
Jeśli zarządzasz własną marką, rozdziel dwie listy spraw: rzeczywiste naruszenia praw oraz problemy z kontrolą dystrybucji. Pierwsze obsługują opisane narzędzia. Drugich nie rozwiąże samo ponowne zgłoszenie tego samego sprzedawcy. Brand Registry jest ochroną, nie umową na brak konkurencji.
Niemieckie małe i średnie firmy sprzedały na Amazonie za ponad 20 mld euro
Amazon po raz pierwszy ujawnił łączną wartość sprzedaży niemieckich małych i średnich przedsiębiorstw na swojej platformie: w 2025 roku przekroczyła 20 mld euro. Z tego 5,9 mld euro stanowił eksport. To dane o sprzedaży firm, nie ich zysku, i wynik ubiegłego roku opublikowany teraz, a nie prognoza na 2026.
Najważniejszymi rynkami zagranicznymi były Francja, Austria, Włochy, USA i Hiszpania. Eksport ma wyraźnie większą skalę niż kilka lat temu: w 2019 roku wynosił 2,75 mld euro, a w 2024 roku 5,7 mld. Najnowszy wynik oznacza dalszy wzrost, ale już znacznie spokojniejszy niż sugerowałoby porównanie tylko początku i końca kilkuletniego okresu.
Niemieckie firmy sprzedały ponad 750 mln produktów. Amazon podawał ten sam zaokrąglony poziom również za 2024 rok. Nie ma więc podstaw, by z nowego raportu wyprowadzać tezę o gwałtownym przyspieszeniu liczby sprzedanych sztuk.
Podobnej ostrożności wymaga liczba przedsiębiorstw. Aktualny komunikat mówi o „ponad 40 tys.” niemieckich małych i średnich firm, poprzedni o około 47 tys. Pierwsza wartość jest dolną granicą, druga przybliżeniem. Z takiego zestawienia nie da się rzetelnie policzyć dokładnej liczby firm, które zniknęły z platformy.
Dla sprzedawcy planującego ekspansję ważniejsza od imponującego nagłówka jest struktura wyniku: duży rynek krajowy współistnieje z istotną sprzedażą zagraniczną. To argument za osobnym rachunkiem opłacalności dla każdego kraju, nie dowód, że samo włączenie kolejnego rynku zapewni wzrost. Łączne miliardy nie opłacą twoich zwrotów ani PPC.

E-COMMERCE
Polacy szukają z pomocą AI, ale o sprzedaży nadal decydują dane i płatność
AI potrafi skrócić wybór produktu. Nie naprawi jednak brakującego rozmiaru w katalogu, niejasnego kosztu dostawy ani kasy, która wymaga założenia konta przed zapłatą. Polski e-commerce ma dziś do rozwiązania oba problemy naraz: czytelność oferty dla cyfrowego asystenta i wygodę zakupu dla człowieka.
Dane przywołane w analizie polskiego rynku pokazują rosnące wykorzystanie AI, ale nie opisują jednego zjawiska jedną miarą. Według danych Zalando, europejskiej platformy modowej, 53% polskich e-konsumentów korzysta z wirtualnych doradców i narzędzi opartych na algorytmach. Gemius, firma badająca korzystanie z internetu, podaje 65% badanych używających różnego rodzaju narzędzi AI. Druga liczba ma szerszy zakres. Nie należy z niej robić udziału osób, które oddały robotowi kartę płatniczą.

Polacy szukają z pomocą AI, ale o sprzedaży nadal decydują dane i płatność
Wręcz przeciwnie: według przywołanych analiz Gemiusa 71% badanych nie chce całkowicie przekazywać AI decyzji o zakupie. Pomoc w porównaniu specyfikacji, opinii i cen jest czym innym niż zgoda na samodzielną transakcję. Dla sklepu to istotna różnica. Asystent może zdecydować, które produkty w ogóle trafią przed oczy klienta, nawet gdy ostatnie kliknięcie pozostanie po stronie człowieka.
Produkt musi dać się porównać
W handlu modą widać zainteresowanie funkcjami wizualnymi: 77% badanych wskazuje wirtualne przymierzalnie, a 76% asystentów zakupowych AI jako oczekiwane rozwiązania. To deklaracje preferencji, nie wyniki eksperymentu sprzedażowego. Nie dowodzą, że dodanie przymierzalni automatycznie podniesie konwersję o określoną wartość.
Zalando podaje bardziej operacyjny wynik: w 2025 roku zmniejszyło liczbę zwrotów związanych ze złym dopasowaniem o 8%. Nadal jest to wynik konkretnej firmy, a nie obietnica dla każdej marki odzieżowej. Pokazuje jednak, gdzie technologia ma mierzalne zadanie: ograniczyć błąd wyboru, zamiast tylko wydłużać rozmowę z klientem.
Dla mniejszego sklepu pierwszym problemem nie musi być brak zaawansowanej wizualizacji. Często będzie nim to, czy system potrafi odczytać materiał, wymiary, zgodność z konkretnym modelem urządzenia, dostępność i koszt dostawy. Ogólny opis o „najwyższej jakości” nie odpowiada na pytanie, czy część pasuje do danego urządzenia.
Geoboard Readiness Index, przywołany w artykule wskaźnik przygotowania stron do odczytu przez AI, ocenia polskie domeny e-commerce średnio na 32,5 punktu na 100. Blisko 58% otrzymało najniższe oceny D lub F. To ocena według konkretnego indeksu, nie pomiar udziału sklepów usuniętych z rekomendacji i nie dowód utraty określonego procentu sprzedaży. Pełnej metodologii tego indeksu artykuł nie przedstawia. Kierunek pracy pozostaje rozsądny: kompletne, aktualne i jednoznaczne dane zamiast liczenia na to, że model domyśli się brakujących parametrów.
Koszyk przegrywa również bez udziału AI
Badanie Minds & Roses, agencji badawczej pracującej na zlecenie Mastercard, pokazuje drugi problem. 55% konsumentów przynajmniej raz w ostatnim roku porzuciło koszyk. To odsetek osób z takim doświadczeniem, nie odsetek wszystkich rozpoczętych transakcji.
Wśród wskazywanych momentów rezygnacji znalazły się wybór dostawy, płatność i wymuszona rejestracja. Dla 30% respondentów powodem rezygnacji był brak preferowanej metody zapłaty, a dla 24% zbyt długi lub skomplikowany proces. Te wyniki nie dowodzą, że to AI powoduje porzucanie koszyka. Pokazują starą przeszkodę, na którą trafi również klient przyprowadzony przez nowego asystenta.
Mastercard wskazuje rozwiązania upraszczające płatność, w tym Click to Pay, pozwalające ograniczyć ręczne wpisywanie danych karty. Firma ma oczywiście interes w rozwoju tej kategorii usług. Sam problem nie wymaga jednak wiary w konkretną markę płatniczą: oferta, której nie da się wygodnie kupić, pozostaje niedokończoną sprzedażą.
Jeśli przygotowujesz sklep pod AI, zacznij od sprawdzenia dwóch rzeczy na tych samych produktach. Czy asystent ma wystarczające dane, by je porównać? I czy klient może zapłacić bez zbędnych przeszkód? Efektowny doradca przy wadliwej kasie jest po prostu kolejnym pracownikiem kierującym kupujących do kolejki.
Wielka Brytania rozważa pobór VAT przez platformy także od krajowych sprzedawców
Brytyjski rząd rozważa rozszerzenie odpowiedzialności platform handlowych za pobieranie i odprowadzanie VAT. Zmiana miałaby objąć większych sprzedawców biznesowych z siedzibą w Wielkiej Brytanii. Opisywany w doniesieniach próg to 90 tys. funtów rocznej sprzedaży na danej platformie.
Platformy od 2021 roku pobierają VAT od określonych transakcji zagranicznych sprzedawców. Luka opisana w artykule polega na podszywaniu się przez zagraniczne firmy pod lokalny biznes. Taka firma uzyskuje brytyjski numer VAT i występuje jako lokalny sprzedawca, po czym znika przed terminem zapłaty podatku. Przeniesienie poboru na platformę miałoby utrudnić ten mechanizm.

Wielka Brytania rozważa pobór VAT przez platformy także od krajowych sprzedawców
Według relacji Amazon popiera rozszerzenie zasad i szacuje możliwe dodatkowe wpływy podatkowe na około 700 mln funtów rocznie. Inne szacunki sięgają 1 mld. To prognozy korzyści dla budżetu, nie środki już odzyskane. Rząd chciałby wykorzystać dodatkowe wpływy do wsparcia handlu stacjonarnego poprzez obniżenie podatków od nieruchomości wykorzystywanych przez firmy.
Problem leży w konstrukcji progu. Limit liczony osobno na platformę może zachęcać do dzielenia sprzedaży między konta lub serwisy. Samo przesunięcie odpowiedzialności nie gwarantuje więc uszczelnienia systemu, jeśli rozproszone konta nie zostaną prawidłowo powiązane z jednym podmiotem.
Dla uczciwie działającej firmy kluczowy byłby nie nowy procent podatku, lecz zmiana tego, kto go pobiera i jak wygląda rozliczenie wypłat. Na podstawie tego artykułu nie należy jeszcze przebudowywać księgowania. Brakuje potwierdzonego ostatecznego brzmienia przepisów, zasad kwalifikacji i daty wejścia w życie. Warto obserwować propozycję, nie traktować medialnego progu jak gotowej instrukcji podatkowej.
UE chce ograniczyć obowiązek lokalnych przedstawicieli EPR dla małych firm
Unijne instytucje rozważają uproszczenie, które mogłoby obniżyć koszt sprzedaży do kolejnych państw członkowskich. Chodzi o obowiązek ustanawiania przedstawiciela do spraw EPR w każdym kraju docelowym. EPR to rozszerzona odpowiedzialność producenta: system, w którym podmioty wprowadzające produkty na rynek uczestniczą w kosztach ich zbiórki, sortowania i recyklingu po zużyciu.
Opisywana propozycja dotyczy małych firm z siedzibą w UE i kilku grup produktów, w tym opakowań, baterii, tekstyliów, obuwia, elektroniki oraz jednorazowych tworzyw sztucznych. Zawieszenie obowiązku lokalnego przedstawiciela miałoby potrwać do 2035 roku lub do przyjęcia szerszych przepisów o gospodarce o obiegu zamkniętym.
Nie jest to zapowiedź zniesienia EPR. Pozostałyby inne obowiązki, w tym opłaty i działania związane z zapobieganiem powstawaniu odpadów. Dyskusja obejmuje również sprawniejszą wymianę informacji między państwami, współpracujące systemy cyfrowe i wspólne wymagania sprawozdawcze.
Dla małej marki różnica jest praktyczna: stały koszt obsługi kolejnego kraju potrafi zniechęcić do ekspansji jeszcze przed pierwszym zamówieniem. Ograniczenie dublujących się formalności byłoby ulgą. Ale artykuł nie potwierdza uchwalonego zwolnienia ani daty jego wejścia w życie. Nie daje też podstaw, by zakładać identyczny zakres obecnych wymogów we wszystkich krajach i kategoriach.
Jeśli sprzedajesz z Polski do innych państw UE, sprawdzaj rozwój tej propozycji, lecz nie wypowiadaj na jej podstawie umów z przedstawicielami. Zapowiedź prostszej administracji nie jest jeszcze uproszczeniem obowiązującego prawa.
Scamwise: nowy podejrzany sklep w zgłoszeniach co trzy minuty
Scamwise, narzędzie firmy Savi Security do sprawdzania podejrzanych stron i wiadomości, podaje, że jego użytkownicy zgłaszają wcześniej niewidziany fałszywy sklep mniej więcej co trzy minuty. Analiza obejmuje ponad 250 tys. zgłoszonych stron zakupowych. To dane z usługi używanej do sprawdzania podejrzeń, nie reprezentatywna próba całego e-commerce i nie licznik wszystkich sklepów zakładanych przez oszustów.
Firma opisuje przejście od prostych stron z pojedynczą ofertą do rozbudowanych katalogów, regulaminów zwrotu i płatnych kampanii. Profesjonalny wygląd oraz reklama na znanej platformie nie potwierdzają wiarygodności sprzedawcy. Dla legalnej marki oznacza to potrzebę obserwowania również podszywających się sklepów, nie tylko kopiowanych pojedynczych zdjęć.
Ograniczenie źródła: wybrany komunikat udało się pobrać tylko częściowo; serwer blokował pełny odczyt. Podstawowe informacje sprawdzono dodatkowo na publicznej stronie raportu producenta. Pełny raport PDF wymaga podania adresu e-mail i nie został pobrany. Pominięto rozbieżne statystyki dotyczące czasu znikania fałszywych stron. Publikacja towarzyszy promocji produktu Savi Security, nie jest niezależnym audytem rynku.

Wypróbuj Data Dive za DARMO.
✅ Odkryj moc optymalizacji listingów napędzanej przez AI w mniej niż 5 minut.
✅ Stwórz 100+ zoptymalizowanych kampanii PPC w zaledwie 3 krokach (w mniej niż 30 minut!).
✅ Śledź swoje sukcesy dzięki Trackerowi Słów Kluczowych.
Nie przegap tej okazji – rozpocznij swoją drogę na pierwszą stronę już dziś dzięki DARMOWEMU 14-dniowemu trialowi Data Dive:
https://2.datadive.tools/sign-in?redirect=/subscription/subscribe?ref=tomaszmickiewicz&t=1&a_bid=3d062e93
Moje social media i przydatne linki na Linktre
Twoja opinia się liczy. Co sądzisz o tym newsletterze?
Odpowiedź na pytanie z Kącika Bezosa:2.29 miliarda wizyt globalnie w jednym miesiącu
1







